• Wpisów:487
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:39
  • Licznik odwiedzin:38 548 / 2096 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tak sobie siedzę i myślę o tym, że przeciętny człowiek pracuje codziennie nieraz za marne grosze i pogoda mu nie dopisuje. A tymczasem gdzieś w Los Angeles czy Nowym Jorku jakaś gwiazda z kubkiem kawy robi sobie manicure gawędząc o rozczarowaniu nad swoim mężem itp.

No bo patrzcie weźmy na tapetę taką Kim Kardashian. Zarobiła na siebie seks video. Swoim rzecz jasna i choć mam dość już tego sposobu na karierę bo każda durna myśli,że puszczając swoją seks taśmę zrobi furorę to trzeba jej przyznać, jest młoda (no prawie), ma kasę i jest piękna. Stać ją na życie, bajkowe zresztą. Pracą się nie martwi, interesuje ją rodzina i wygląd dlatego ma czas, żeby zając się rodziną i jej problemami. Co chce to ma - stać ją na wszystko.

Drugi przykład - Taylor Swift i reszta disneyowskich gwiazd takich jak Miley Cyrrus, Zac Efron, Vanessa Hudgens, Ashley Tisdale, Selena Gomez czy Demi Lovato i oczywiście Joe Jonas, Bieber czy One Direction. Robią kariery muzyczne, taneczne i aktorskie. Niegdyś urodzili się w małych uroczych amerykańskich miasteczkach, ułożeni teraz wiodą prym na listach przebojów. Mają wszystko.

A życie znane z "Gossip Girl"? To rzeczywistość dla wielu bogaczy - piękne stroje, wystawne apartamenty, drogie jedzenie i fanaberie. Oni to wszystko mają.

I na koniec jeden wniosek - Można ich nie cierpieć za to że zbijają fortuny naprawdę w głupi sposób ale fakt faktem mają cudowne życie, bajkowe wręcz. Stać ich na wszystko. Piękne domy, mieszkania, drogie wnętrza luksusowe i piękne, dobre jedzenie i piękne ciuchy. Oni to wszystko mają i pomimo tego jak to zdobyli mają życie którym raczej większość z nas by nie pogardziła.
 

 
Są anioły na ziemi i ponieważ ostatnio wiele przypadków sprawiało, że nie chciało mi się wierzyć w to, że ludzie są dobrzy to... jednak uwierzę że są na ziemi anioły

Wszystkim którzy pomagają - dziękuję. Moja wiara odbudowuje się.

Obejrzyjcie coś pięknego:


oraz


Jak znajdę film na YT w którym chłopcy zabierają z ulicy umierającego staruszka na raka aby w ostatnich chwilach miał piękny i kochający dom zamieszczę na moim blogu - coś co łapło za moje serce niesamowicie.
 

 
American Apparel stworzył linię t-shirtów z krwawiącą waginą a nazwa kolekcji brzmi "Moc okresu". Brzmi jak coś innowacyjnego? Otóż nie.

Kolejny tani chwyt opierający się na czymś pozornie skandalicznym bo o tym, że kobieta okres ma wie każdy więc to nic skandalicznego a to że pokazali to na koszulkach jest zupełnie idiotyczne. Po co to robić? Przecież to zupełnie normalna sprawa ale nie wymaga ona żadnej inscenizacji. Generalnie ponownie jakiś dziwny artysta próbuje nam wmówić, że coś jest innowacyjne szokujące i jest tak naturalne, że to normalne to pokazywać a Ja się pytam - Po co pokazywać coś co jest naturalne i normalne? Wszyscy o tym wiedzą i nie wymaga to uwiecznienia na koszulkach.

No bo jak ma przemówić do mnie wielka owłosiona krwawiąca cipa z koszulki? Żenada. Tanie to jak barszcz a przy tym głupie. A świadomość, że projektant który stworzył to "cudo" jest przekonany o swoim niezwykłym artyzmie i totalnej innowacyjności powoduje u mnie ironiczny uśmiech.
Ale niech wariaci dalej sobie budują swój bezpieczny i śmieszny świat w którym wartości odwrócone są o 360 stopni.
 

 




Te zdjęcia zrobiono w normalny dzień - tam żyją tak zwierzęta. Nikogo to nie rusza. Słabo mi jak widzę te biedne zwierzaki. A ludzie mają to w dupie...
  • awatar LetsLife: jak to cholernie ... rozwala od wewnątrz, stan biednych boguducha winnych zwierząt no i takie zachowanie człowieka, bezwstydne, obojętne, chore. Serce mi się kraja, nie wytrzymuje patrząć na zdjęcia a żeby jeszcze żyć z takim widokiem? psychicznie człowiek nie dałby rady. ps. taki span jak Natalia-10 moim zdaniem powinien być od razu kasowany, tym bardziej pod postami które mają dać coś do zrozumienia. Głupota, dziewczyna nawet nie przeczyta, tylko masowo dodaje komentarze.
  • awatar MissChloe: @Natalia-10: Akurat twój post w tym miejscu jest mega kurwa nie na miejscu. To tak jakbyś mówiła "Ok ok. Wpadnij do mnie" skoro gówno cię obchodzą tego typu rzeczy to przynajmniej nie rób siary bo właśnie ludzie tacy jak Ty mający w poważaniu los zwierząt powodują to co widać na powyższych zdjęciach.
  • awatar Gość: Cudowny wpis <3 Zapraszam do mnie:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,11032205,Straszny_los_azjatyckich_psow_w_okresie_chinskiego.html#TRrelSST

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,10990518,Psy_zabijane__utylizowane_jak_smieci__Ukraina_przed.html#TRrelSST

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114873,10990518.html?i=1
 

 
Mamy podobną historię jak na Ukrainie. Problem bezdomności Psów.

Od czego się zaczęło? Otóż ich naczelny dyktator komunista zakazał posiadania zwierząt domowych więc ludzie masowo wyrzucili je na ulicę. I tak zaczął się dramat porzuconych zwierząt. Jednego dnia miały dom i kochających właścicieli, drugiego dnia zimne ulice i tęsknotę.

Mijały lata bezpańskie zwierzęta masowo się rozmnażały. I nagle z kilku sztuk zrobiło się kilkadziesiąt tysięcy.

Pewnego dnia mały 4 letni chłopczyk nieupilnowany przez swoją Babcię został zagryziony przez jednego z Psów. Efekt jest jaki jest - chłopiec nie żyje. Wiadomo, okrutna śmierć, szkoda chłopca ale pytam - dlaczego w imię śmierci jednego chłopca kilkadziesiąt tysięcy Psów zginie w okrutnych męczarniach? Bo rząd rumuński zapowiedział "humanitarne usypianie"... Taaa jasne, znamy to z Ukrainy - na porządku dziennym będzie trucie, zabijanie łopatą, odzieranie ze skóry, roztrzaskiwanie głów żywcem, gazowanie itp.

TO SIĘ TAM JUŻ KURWA DZIEJE! Po raz kolejny ludzie pokazali że zamiast skorzystać ze swojego sumienia i dać sobie radę z tym probelemem po ludzku i mądrzej budując schroniska, sterylizować lepiej jest zabić okrutnie...Makabra.

To samo było na Ukrainie. Wiecie ile niewinnych stworzeń musi zginąć w okrutny sposób bo zginęło jedno dziecko? Żal mi tego chłopca ale kurwa w obliczu śmierci setek tysięcy NIEWINNYCH psów jego śmierć jest okruchem. Taka prawda.

Pamiętajcie:

1 CHŁOPIEC = 64 000 PSÓW.

Ponoć Rumunia to piękny kraj. Nie dla mnie. Pozdrawiam tych którzy walczą w imię dobra dla tych biedaków które zginą w okrutnych męczarniach. Nigdy nie chcę jechać do Rumuni. NIgdy.



 

 
Dziewczyna przeszła wielką metamorfozę. Kiedyś zabawna nastolatka z popularnego serialu dla nastolatków. Teraz popowa gwiazda, bazująca na skandalach oczywiście sztampowo rozebrana.

Czy to źle? Czy to dobrze? Ja uważam, że i tak i nie. Skoro oglądają Ją dzieci to pewnie są w szoku. Jak dla mnie Miley wpasowuje się w standardy jakie wyznacza każda nowa gwiazda - najpierw słodka i niewinna, potem wyuzdana i szokująca. Czy to jest złe czy to jest dobre nie wiadomo. Moim zdaniem niech ubiera się, zachowuje i robi co chce. Nikomu krzywdy tym nie robi.

A zastanawiając się dlaczego Miley stała się krzyczącą Kobietą pokazującą wszędzie język doszłam do wniosku, że Miley jest taka jaką chce ją widzieć świat. Takimi prawami rządzi się szołbiznes. I albo chcesz taką być albo nie. To nie wina Miley tak w zasadzie. Dopiero w ten sposób została zauważona i dopiero w ten sposób oceniono ją na dorosłą - bo pokazała wiele.

Smutna prawda. Gdyby świat nie chciał jej takiej Miley nie byłaby taka.
  • awatar cherrylejdi: moim zdaniem troche szybko przeszla ta metamorfoze i ludzie sa zszokowani gdyby robila to stponiowo ludzie by nie gadali az tyle na jej temat :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Konkretnie chodzi o Maję Hyży i Grzegorza Hyży. Para wzięła udział w X-factorze jako małżeństwo i wszystko było dobrze lecz nagle Grzegorz przeszedł dalej a Maja odpadła. I tu pojawiły się problemy bo Maja nie wytrzymała tego zbytnio dobrze. Grzegorz szedł w programie dalej ale go nie wygrał z tego co pamiętam i ostatecznie sprawa ucichła.

Kilka miesięcy później Maja przeprowadza się do Warszawy z dziećmi a Grzegorz pozostaje w Kołobrzegu. A niedawno temu Maja oświadcza, że nie chce być kojarzona z Mężem i zakłada nową stronę w internecie.

Wszystko to sugeruje choć nie na 100% rozstanie pary. Pytam więc czy warto poświęcać miłość życia dla kariery zresztą niepewnej zwłaszcza dla Mai bo choć jak wiadomo nie należy komuś podcinać skrzydeł ale finalnie większość odbiorców zgodzi się ze mną, że Maja tak naprawdę głosu wielkiej artystki nie ma, podobnie zresztą z jej repertuarem który jest słaby. Grzegorz w tym wszystkim wydaje się mieć lepszą propozycję mimo wszystko ale pytanie pozostaje nadal aktualne: Czy warto się rozstawać? Tak naprawdę nikt nie wie co się tam dzieje naprawdę między nimi i kto jest prawdziwą przyczyną rozpadu ale jeśli te plotki to prawda to smutny jest fakt, że młodzi ludzie mający dwójkę uroczych dzieci szczęśliwi podczas programu nagle po jego zakończeniu odchodzą od siebie, manifestują niechęć do siebie. Czy tak to ma wyglądać?

Nie szkoda małżeństwa poświęcać dla głupiej kariery, która zresztą nawet się jeszcze nie zaczęła? Bo każdy śledząc portale plotkarskie widzi, że ani kariera Mai ani Grzegorza właściwą karierą nie jest. Owszem wydali jakieś propozycje utworów ale do hitów im daleko. Pojawiają się tylko zdawkowe informacje na temat ich rozpadu i szczątkowe plotki o niczym...

Ta edycja X-factora pokazała, że nie dla każdego ten program jest stworzony. A może to co między nimi było nie było miłością..?
 

 
Wczorajszy odcinek "Mam talent" - Niejaki Budzyński wchodzi na scenę i recytuje Fredrę ale w wersji zmienionej, mocno pikantnej, wulgarnej i chwilami niesmacznej. Robi to oczywiście w iście wyśmienitym stylu - talent recytatorski jest na najwyższym poziomie ale sposób jego ukazania lekko niesmaczny. Widownia reaguje żywo, jury pieje z zachwytu siląc się na czyste i jasne pozytywy. Hołownia w tym czasie wychodzi i nie ma ochoty słuchać żenującego spektaklu na koniec podsumowując do Budzyńskiego, że było to niesmaczne i kiepskie a finalnie ostro negując jury, że są nienormalni.

Kto tu ma rację?

Myślę że i Hołownia i Jury. Uczestnik pokazał swój talent - nieźle recytował i tego nie można mu odmówić ale dlaczego zamiast wyrecytować wszystko w ładny sposób nie wybrał czegoś bardziej skromnego? Zamiast pełnego wulgaryzmów i wyuzdania tekstu? To tani sposób i jak pokazało jury - chwytliwy. Ja na miejscu Jury dałabym mu szanse ale zaznaczając jednocześnie fakt, że ma talent ale forma jego przekazu jest średnio śmieszna i fajna.
 

 
I nastała zagorzała walka wśród celebrytów. Najpierw całe zajście skomentował Jacyków a następnie Patoleta albo na odwrót bo ich nie rozróżniam. Otóż Joasia odpuściła sobie pokaz tej dziwnej marki bo stwierdziła, widząc całe zamieszanie, że nie ma się o co bić. Pajacyków i Patelnioleta stwierdzili, że to żenada w jej wykonaniu. Ja uważam, że Joasia pokazała klasę samą w sobie

Ktoś nagadał celebryckim durniom że na tym pokazie trzeba być koniecznie bo to takie ważne wydarzenie, soooł feszyn. Ktoś kto pierze im mózgi bo jak jakiś pokaz może być ważny? To tylko byle pokaz. Jacyków i Patoleta "jarają" się takimi spendami bo co mają innego w życiu do roboty? Więc uznali że rezygnacja Joasi z pokazu jest passe czy jak się to tam pisze. A kobieta stwierdziła, że ma gdzieś sztuczny sztywny świat żałosności, śmieszności i żałosności. Dobrze zrobiła.
Nie było się o co bić - to tylko pokaz! Widać że Jabłczyńska ma mózg I używa go Nie chciała więc wyszła po co zawracać sobie dupe takimi rzeczami.

Dziękuję codziennie Bogu że jestem normalną Kobietą i nie jestem żadną gwiazdeczką która zesrałaby się pod siebie żeby dostać miejsce w rzędzie na pokazie bohopoidhdhbbb . Są ważniejsze rzeczy na świecie niż jakieś tam pokaziki.

Bardzo dobrze Joanno!
 

 
Obie są niesztampowe. Rihanna grzeszy muzyką i swoim skandalicznym zachowaniem ale wraz z upływem czasu stwierdziłam, że zaczęło to do niej pasować. Cara z kolei to taka typowa brytyjska buntowniczka. Co jak co ale brytyjczykowi zawsze pasuje bunt i kryminalna przeszłość.
 

 
Przemysł rozrywkowy w Ameryce jest dziwny i momentami przypomina mieszankę słodkiej nutelli z kwaśną goryczą cytryny przyprawianej ostrym chilli. Niektóre gwiazdy dają sobie radę a inne opowiadają głupoty by potem upaść w przepaść własnej niemocy połączonej z pragnieniem posiadania wszystkiego.

Heidi Montag - gwiazda reality show opowiadającego o życiu młodych bogatych z Hollywood. Najpierw opowiadała głupoty o swoim związku który zresztą sam był patologiczny bo jej ówczesny partner miał nie po kolei w głowie następnie odizolowała się od wszystkich by potem przeprowadzić na sobie szereg operacji plastycznych. Oczywiście operacje chybione. Dziewczyna zniszczyła siebie swoją psychikę a finalnie wygląda nieładnie. Nagrała oczywiście jakiś singiel z braku laku. Był kiepski. Teraz nic o niej słychać a Ona sama pewnie gryzie paznokcie w zaciszu domu.

Farrah Abraham - Jej historia wydaje się być bardziej smutna i złożona. Farrah występowała w nastoletnich Mamach na kanale MTV. Urodziła śliczną córkę ale jednocześnie przeżyła tragedię - Ojciec małej Sophi a partner Farrah zginął w wypadku samochodowym. Dziewczna miała ciężko w domu poprzez rodziców. Zdaje się jednak że nie wyniosła żadnej nauki z lekcji jaką jej życie dało. Farrah wpadła na "świetny" pomysł nagrania sex taśmy z udziałem zawodowego aktora porno. Nagrała i wyszło na jaw że taśma nie była przypadkowa. Następny krok to było nagranie kiepskiej piosenki o której media zapomniały ak szybko jak się dało. Obecnie Farrah przeprowadziła liczne operacje plastyczne i zarabia ciałem promując różne imprezy oraz żywność typu "fit". Pisze również książkę - thriller erotyczny (brrr!).

Smutna jest ta cała Farrah. Zamiast zająć się wychowaniem ślicznej córki na oczach całego świata bzykła się z jakimś kolesiem. Córcia będzie dumna nie ma co. Widać że dziewczyna ma problem ale dlaczego nikt jej nie pomoże?
 

 
Niesamowicie irytuje mnie fakt, że mężczyźni często bywają egoistami. I najczęściej szybciej biorą niż dają. Tak też jest w przypadku mojego Męża. Co prawda widzę, że jest mu źle na myśli, że częściej bierze niż daje ale mimo to daje się temu ponieść. Mi niekoniecznie o odpowiada.

Powiem kolokwialnie - mój mężczyzna szybciej kończy niż Ja i prawie zawsze nie mam z tym problemu ale gdy On kończy to jest definitywny koniec seksu i dla mnie i dla niego. Ja pozostaję niespełniona a On zasypia z przyjemnością. Trochę mnie to smuci bo chciałabym poczuć rozkosz ale widocznie mężczyźni to faktycznie egoiści. Zamierzam nad tym popracować i koniec przyjemności tylko dla niego. Zdecydowanie.
 

 
Byłam ostatnio na mieście i jakoś tak naszła mnie ochota zapłacenia rachunku wcześniej niż powinnam. Wypisałam więc przelew bo dostępu do internetu nie było nigdzie. Udałam się do banku. Tam Pani powiedziała mi że zrealizowanie płatności kosztuje 10 zł plus prowizja... A rachunek rzędu 30 zł. Zatkało mnie i wyszłam. Wpadłam więc na genialny pomysł zapłacenia rachunku w sklepie który takowe usługi proponował. Weszłam podałam przelew a Pani z miną skwaśniałej cytryny odparła, że nie ma takiej możliwości bo przelew nie ma kodu kreskowego. Poszłam więc do sieci znanych sklepów które również takie usługi obsługują ale tam z kolei pani zza sklepowej lady odparła mi, że muszę założyć sobie kartę. A ponieważ płaciłam okazjonalnie podarowałam sobie zachód. Udałam się więc na pocztę i udało mi się zapłacić w małym kiosku gdzie usługa dostępna była od ręki.

Bardzo fajnie, że na 4 punkty tylko 1 bezproblemowo uiścił rachunek. Reszta to nieywpał. Pytam więc po co sklepy oferują takie usługi skoro nie mogą ich dopełnić?
 

 
Czas mija nie ubłagalnie. Patrzę na kalendarz i widzę że już połowa sierpnia. Przyroda zaczyna powoli dawać oznaki końca lata. Minimalne co prawda ale już są są. Początek końca lata.

Czas leci dla każdego w tą samą stronę. Nikt nie młodnieje z każdym dniem. Każdy się starzeje. Dlatego doceniam każdą sekundę mojego życia. Na starość będę żałowała straconych już teraz dni, miesięcy i lat.

Przekonałam się, że czas mija szybko. Nie ma ze mną już dwóch członków rodziny. Zostali wymazani z życia poprzez śmierć.Czas dla nich zastopował. Serce boli. Ale taka jest kolej każdego.
 

 
Po raz kolejny spotkał mnie zawód. Ale dzięki temu jestem bogatsza w nowe doświadczenia i mogę niektórych uczulić na pewne rzeczy.

Jeśli robicie remont nie sugerujcie się opiniami na temat remontującego - sami starajcie się wybadać jaką osobą jest remontujący bo często ktoś polecany może okazać się wielkim rozczarowaniem.

Jeśli nie macie czasu odpuście remont. Remontu trzeba doglądać - Ja nie doglądałam. Efekt? Krzywe ściany, krzywa wylewka a o reszcie rzeczy nawet szkoda pisać.

Jeśli zauważycie że ktoś na początku nie traktuje poważnie waszych zleceń odpuście sobie takiego kogoś. Taka osoba jest nieodpowiednia na remont.

Gdy remontujący nie dotrzymuje terminów nie zwlekajcie ze zmianą ekipy. Dobry fachowiec wie ile czasu mu zejdzie na robocie a przeciąganie w nieskończoność nie wróży niczego dobrego.

Sami kupujcie materiały! TO BARDZO WAŻNE! Inaczej remontujący kupi droższą i dogodniejszą dla siebie ale wcale nie lepszą opcję!

Pamiętajcie też że gdy ktoś wam zaśpiewa śmieszną cenę za remont uważajcie. Remont za darmo może okazać się droższy niż normalnie.

I na koniec - żadne zaliczki. Płatność po skończonej robocie!

Ja sparzyłam się na jednym remontującym. Wykonał fuszerę żeby nie powiedzieć że dziadostwo i nowa ekipa poprawia jego usterki co kosztować mnie będzie dodatkową kasę. Nie warto oszczędzać na dobrym remoncie - lepiej więcej zapłacić za szybszy remont i dobry niż mniej za dupiato wykonany w dluższym czasie.
 

 
Ten post kieruję do Panien Młodych.

Dziewczyny wybierając makijażystkę na swój własny ślub uważajcie. Opiszę krótko moją historię. Pewna Pani (makijażystka) pracująca w pewnej sieci kosmetycznej (znanej perfumerii) zrobiła mi makijaż ślubny próbny. Okazał się rewelacyjny więc umówiłam się na prawdziwy makijaż ślubny. Dzień przed ślubem Pani makijażystka nie odzywała się do mnie i spotkał mnie brak kontaktu a na samym końcu Pani odpisała mi niepewnie czy będzie czy też nie. Efekt?

Bieganina i szukanie na ostatni dzwonek makijażystki. Szczerze nie polecam tej Pani nikomu kto mieszka w moim mieście a przyszłym Pannom Młodym życzę aby szukały dokładniej.
  • awatar Sylwiśka: ja pracując w jednym z salonów fryzjerskich spotkałam sie z podobną sytuacja , dziewczyna miała slub jakos w boze narodzenie czy w 2 dzień świąt czy jakoś tak , i umówiła sie u nas w salonie na czesanie i na makijaż u naszej kosmetyczki, ja zajechałam uczesała ja a kosmetyczka z dupy strzeliła było mi na maxa wstyd za nią i jakos razem z panna młodą wykonałyśmy makijaż a kosmetyczka wyleciała na zbity pysk. wiec spotkac osobe pewną i dobrą w tym co robi to naprawde zadkość zapraszam do mnie w wolnej chwili
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziś zastanawiałam się jak niektóre gwiazdy - np. taka Kim która ma totalnego bzika na punkcie swojej osoby i popularności zareagowałaby teoretycznie na ten szał który otaczał ciążę Kate a potem poród. Przypuszczam że reakcja była taka jak na zdjęciu.
Kim bardzo przecież chciała aby jej małą Nori zachwycał się cały świat. I zachwyca się ale Ameryka. Tylko tam Kim jest królową a resztą świata rządzi Kate i jej mały książę I choć można się kłócić to widać było co ostatnio było tematem numer jeden..
 

 
No tak - w Anglii szał. Od praktycznie 9-ciu miesięcy media nieustannie szalały na temat ciąży Kate. Zakłady goniły zakłady - jaka płeć, jakie imię a tu proszę Księżna dała Williamowi syna. Jeśli chodzi o dwór królewski to najlepsza opcja.

Ten maluch nie wie, że na dobre zapisał się w historii dziejów Anglii. Całe życie będzie teraz pupilem dworu Angielskiego. I w zasadzie można mu pozazdrościć dobrego, dostatniego życia. Polak tego nie zrozumie. Dla Polaka codziennie rodzi się milion dzieci - to prawda ale królewskie i w dodatku angielskie jest tylko jedne. Dla brytyjczyków to ogromne wydarzenie i trzeba ich zrozumieć bo taki mają ustrój i kulturę. Może i Kate nie chciałaby dla tego dziecka takiego splendoru ale kochając Williama musiała decydować się na życie " w ten sposób".

Z jednej strony czasem miło się patrzy na te ich zwyczaje - krzykacz, tablica i wielkie narodowe wydarzenie. Takich narodzin nie powstydziłby się nikt ale każde dziecko jest skarbem tego świata - czy te urodzone na królewskim dworze czy te urodzone pod palmą w blasku księżyca.
 

 
To jest powód dla którego nigdy nie pójdę do cyrku. Jest mi przykro bo to też dziecko tyle że zwierzęce ale zawsze to dziecko - brutalnie traktowane aby próżni ludzie oglądali je ze swoimi dziećmi.

To straszne. A jeszcze bardziej boli myśl - co zrobić aby ten proceder zakończyć?
  • awatar Dog Photo: Ja pierdolę. Kurwa to nie jest nawet jakaś konieczna korzyść, tylko debilna radość przyglądania się.. To jest chore. A jedyne co możemy robić to nagłaśniać -.-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czytajcie i śmiejcie się

http://szlam.bloblo.pl/pokaz/196145,brangelina-podr-uje-z-domowym-przedszkolem
 

 
Długo mnie nie było na pingerze ale oto jestem!

Przeczytałam dziś dwie plotki. Jedna mówiła o tym, że Jay-Z nabija się z Miley Cyrus że kręci pupą do muzyki a Beyonce ostrzega Rihannę że jej zachowanie jest na poziomie żenady.

A Ja powiem jedno - Zarówno Jayowi jak i Beyonce uderzyła już dawno sodówka. Tak samo jak Kanye i Kim. I Jay i Beyonce mają manię wyższości, siebie traktują jak królów świata, uważają że są numer jeden, że są władcami ziemi i ludzi. Żenada na całej lini.

Beyonce i jej "Mrs Carter Show" a Jay-z ze swoją "Magna carta holy grail" o co im chodzi w ogóle?

Po za tym kto im dał przyzwolenie na publiczne wyśmiewanie innych gwiazd?Kim oni są? Wyrocznią czy co?
 

 
Życzę wszystkim dzieciom na świecie abyście rosły w mądrości, abyście wiedziały, że miłość i zdrowie w parze są w stanie pokonać wszystko, abyście stworzyły nowe pokolenie które odsunie w cień wszystko co złe oraz aby wszystkie dzieci na świecie miały słodkie pełne dobroci dzieciństwo.

Aby łzy, smutek i cierpienie nigdy nie było waszą częścią życia...

Kochane dzieci bądźcie nadzieją nowego świata na nową lepszą odsłonę życia wśród miłości, dobroci i szczęścia - tego wszystkim życzę w ten wyjątkowy dzień.
 

 
Ech Pamela Moim zdaniem jedna z najbardziej charakterystycznych gwiazd tamtych szalonych lat 90-tych. Ówczesny ideał urody i w dodatku bardzo sympatyczna osoba. Kochająca dzieci i zwierzęta Jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to bardzo miła i sympatyczna osoba.
 

 
Utalentowani i jacy podobni do siebie
 

 
Czasem lubię pobyć sama ze sobą. Naprawdę nieraz tego potrzebuję i lubię te chwile gdy jestem sama. Chwytam za muzykę, wsiadam na rower i jadę ku słońcu. Dobrze się wtedy czuję - jestem poza granicami wszystkich. Czuję się wyzwolona i tego nigdy mi nikt nie odbierze. Kocham ten stan.

A samotność w związku też jest potrzebna i nie ma co kłamać, że fajnie jest być z kimś kogo się kocha 24 godziny na dobę bo każdy potrzebuje chwili samotności, prywatności dla siebie i tego uczucia nie ma co zaburzać. Ale lubię ten stan.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wczorajszy dzień Mamy skłonił mnie do wielu refleksji. Przede wszystkim zastanawiam się nad osobą mojej bardzo dobrej znajomej która obecnie jest Mamą.

Dziewczyna totalnie zatraciła się w macierzyństwie i nie byłoby w tym nic złego gdyby czuła się z tym dobrze a tymczasem jest szarą myszką kupującą tylko Barbie, w sklepie odzieżowym chodzącą tylko na dział dziecięcy...To smutne że zatraciła swoją osobowość. Stała się Mamuśką, szarą i zaniedbaną. Brak w niej Kobiety. Może i nie rozumiem jak to jest być Mamą bo jeszcze nie jestem ale widzę inne Kobiety i te pomimo tego, że są Mamami to widać w nich i Kobiety a moja kumpela nie jest pomalowana i wygląda naprawdę smutno, czarne swetrzyska i w kółko wszędzie z dzieckiem chodzi. Smutne. Zero życia, wyjazdów, sam smutek..Chodzący. Żal mi jej ale z drugiej strony każdą gotówkę wydaje na dziecko i sporo na lalki. A przecież zamiast kupować te Lalki mogłaby kupić sobie bluzkę albo buty?

Zatraciła się w dziecko, wpadła w ten wir, myśli tylko o dziecku i na tym koniec.. Smutne.
 

 
Za każdym razem, absolutnie za każdym razem i powtórzę to raz jeszcze - ZA KAŻDYM RAZEM gdy skomentuję jakąś panią, że mi się nie podoba pada argument, że "Jesteś grubym, paskudnym pasztetem zazdrośnico!". Ech, czasy komuny dawno minęły a tendencje dalej mocno przestarzałe..

Już dawno wyrosłam z zazdrości. Kiedyś może i krytykowałam z zazdrości ale obecnie nie. Potrafię obiektywnie ocenić czy dana pani jest dla mnie ładna czy nie bo mam swój kanon piękna. Ten kanon piękna, określony rzecz jasna składa się na coś takiego jak gust! I do niego każdy ma prawo. Nie rozumiem więc dlaczego moja krytyka uzasadniona moich osobistym gustem jest sprowadzana do zazdrości?

To człowiekowi nie ma prawa się już nic podobać? Każdy ma swój gust i każdy powinien go szanować. Ja nie gustuję w spalonych, sztucznych węgielkach typu Siwiec itp. Wolę Adrianę Limę, Emily Rajtakowsky to są cudne dziewczyny dla mnie ale to rzecz gustu.

Przykład numer dwa: Skomentowałam kiedyś plażowy event na rzecz chorych dzieci. Cała kasa przeznaczona była na pomoc dzieciom i cel jak najbardziej szczytny i naprawdę super ale sposób promowania mi się nie podobał w sensie Panie które tam wystąpiły w roli gorących porno-striptizerek. Napisałam, że moim zdaniem są mało urodziwe to zaraz fala oburzenia dlaczego krytykuję tak szczytny cel a czy Ja cel krytykowałam? No k***a nie! Ale już skrytykowałam urodę owych pań co było osobą kwestią i zgrzyt..Tacy są polacy właśnie. Nie gotowi na krytykę i nie umieją czytać ze zrozumieniem.
  • awatar Jak trudno Kochać Życie ...: zgadzam się z Twoim wpisem....polacy nie lubią krytyki i nawet nie umieją jej we właściwy sposób przyjąć,wszystko odbierają agresją i chamstwem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Na początku trwania programu "Top Model" wydawał się być arogancki, nieco ironiczny i zadufany w sobie w połączeniu z Tyszką. Od pewnego czasu jednak zmienił front, wyraźnie odstaje od Tyszki.

Nabrał klasy, samoogłady, jest miły, sensownie się wypowiada i broni zwierząt. Wydaje się więc być niezwykle przyjemną osobą - przynajmniej z perspektywy telewizji